Strona główna arrow Blog! arrow Trudny wrzesień
Trudny wrzesień Utwórz PDF Drukuj
Oceny: / 18
KiepskiŚwietny 

 

Trudny wrzesienKażdy kolejny rok mojej pracy z dziećmi potwierdza pewną prawidłowość: wrzesień i październik są miesiącami szczególnego nasilenia symptomów zaburzeń w funkcjonowaniu sfery emocjonalnej. To właśnie jesienią pojawia się w gabinetach psychologicznych najwięcej rodziców poszukujących pomocy dla swych pociech, u których pojawiają się lub zaostrzają (jeśli takowe symptomy występowały wcześniej) objawy tikowe, jąkanie, moczenie nocne, trudności ze snem czy stany lękowe pod postacią różnorodnych fobii.

 

Dlaczego właśnie w tym okresie? Odpowiedź wydaje się oczywista. Kończą się wszak wakacje a zaczyna rok szkolny. Jednak głębsza analiza problemu ukazuje jak bardzo złożone czynniki warunkują wspomniane zjawisko.

 

 

Witaj szkoło? 

 

Po pierwsze - rzeczywiście szczególnie wrażliwe dzieci przeżywają silne napięcie psychiczne związane z powrotem (lub rozpoczęciem) nauki. Zostają przecież postawione wobec nie lada wyzwań: sprostania konieczności podporządkowania się wymogom szkolnej dyscypliny, sprostania oczekiwaniom rodziców a często i własnym ambicjom, muszą nauczyć się funkcjonować w narzuconym rytmie (nauka już najmłodszym dzieciom nie rzadko zajmuje niemal cały dzień) a także – co również ma niebagatelne znaczenie – podlegają presji związanej z funkcjonowaniem w grupie rówieśniczej. Ten ostatni czynnik często jest jednak niedoceniany przez dorosłych. A przecież już dla sześcio- czy siedmiolatków to, jaka jest ich pozycja wśród innych dzieci ma fundamentalne znaczenie dla kształtowania poczucia własnej wartości, wiary w siebie i w konsekwencji gotowości do podejmowania nowych wyzwań i  realizowania nowych celów. Z kolei osiągane sukcesy, będące dla dziecka potwierdzeniem jego możliwości, podtrzymują jego pozycję także na gruncie towarzyskim i….koło się zamyka. Jest przy tym niezwykle ważne, by dorośli potrafili uświadomić sobie i zrozumieć jak ogromny wpływ mają na kształtowanie relacji w grupie dzieci. To nauczyciele oraz rodzice mogą i powinni stawać się animatorami efektywnej i komfortowej struktury społecznej w klasie czy szkole. To na nich ciąży konieczność zadbania o interesy zarówno poszczególnych dzieci jak i całej grupy. Oni też powinni zapewnić grupie możliwość dostrzeżenia unikalnych wartości wnoszonych przez wszystkich jej członków. Każdy przecież bez względu na to, jaki drzemie w nim potencjał, jakie ma możliwości a jakie ograniczenia stanowi dla danej społeczności cenny walor, budujący jej oryginalność i siłę. Cała sztuka polega na takim ukierunkowaniu spontanicznej aktywności grupy, by moc owej różnorodności została przez nią dostrzeżona i doceniona.

 

Frustrująca codzienność...

 

Trudny wrzesieńPo drugie koniec wakacyjnego odprężenia często stanowi moment, w którym nasze pociechy doświadczają dotkliwej separacji z rodzicami, którzy powracając do zawodowo-domowych obowiązków, nie mogą w wystarczającym stopniu, poświęcić dziecku tak potrzebnej mu uwagi. Zabiegani, zmęczeni a także rozdrażnieni i sfrustrowani – często nieświadomie ograniczają swój kontakt z maluchem do interwencji w sytuacjach kryzysowych. Reagują i koncentrują się na tym, co związanej jest z różnego rodzaju trudnościami dziecka, nie poświęcając dostatecznie wiele czasu na podkreślanie tego, co w nim wartościowe, co stanowi jego atuty. Sytuacja taka stać się może  punktem wyjściowym do utrwalenia epizodycznych początkowo symptomów zaburzenia równowagi emocjonalnej dziecka. Jeśli bowiem rodzice najwięcej swej uwagi kierują ku różnego rodzaju nieprawidłowościom w funkcjonowaniu swych pociech to okazuje się, że właśnie utrwalenie owych nieprawidłowości stanowi niejako fundament dla zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa dziecka, nierozerwalnie powiązanej z zainteresowaniem rodziców.

 

Po trzecie wreszcie powrót do codzienności często wiąże się z powrotem do nierozwiązanych i nieprzepracowanych napięć i konfliktów w rodzinie, niejako odwieszanych na czas wakacji, po ich zakończeniu niosących nową dawkę frustracji i zniechęcenia. Jest przy tym prawidłowością, iż w takiej sytuacji najbardziej narażone na obarczenie konsekwencjami konfliktów są najsłabsi członkowie rodziny czyli dzieci.

 

Zrób coś!

 

Wszystkie wymienione czynniki stanowić mogą podatny grunt dla rozwoju lub zaostrzenia objawów napięcia emocjonalnego u dzieci. Niezależnie od tego czy mamy do czynienia w danej sytuacji z jednym z nich czy też – ze splotem współzależnych od siebie różnych okoliczności. Zawsze jednak – w sytuacji gdy nasze dziecko zaczyna manifestować niepokojące zachowania – należy jak najszybciej podjąć działania mogące im zaradzić. Od  nieznacznej tylko modyfikacji metod wychowawczych począwszy, poprzez wsparcie jego funkcjonowania w środowisku pozarodzinnym na pomocy psychologa dziecięcego kończąc.

 

A zatem, drodzy rodzice, zachowajmy czujność we wrześniu!

 

Psycholog dr n. med. Joanna Hładuńska

www.lodz-psycholog.pl